Kto śledzi moje przygody to wie, że ostatnio bawiłam chwilę w Hiszpanii. Można o tym poczytać:http://widokzdachu.blogspot.com/. Ale kto normalny dłużej to wytrzyma? Słońce przez 320 dni w roku, owoce morza za grosze, słodkie pomidory przez cały rok, wino za niewiele ponad 1 E, które nie tylko da się wypić, ale jest dużo lepsze niż to co mogę w Ojczyźnie kupić, za nieporównywalnie więcej pieniędzy. Pół roku kąpieli w morzu. I te piekielne palmy na dodatek, cały rok takie same ...
Ale zacisnęłam zęby i skończyłam remont domu mimo tak niesprzyjającej atmosfery.
I po chwili mieszkania w grodzie Kraka, w cieniu zamku na W, udawania przykładnej gospodyni domowej, znowu wpadłam w nałóg. Bo konie to nałóg, jak każdy inny.
Zaczęło się od Małopolski, poprzez Włochy, a skończyło na Dolnym Śląsku. Szukałam gospodarstwa. I znalazłam. Zaczynam znowu. Od demolki oczywiście : )))
I kilka migawek z Nowego Świata.
Łąki:
Las:
Drzemka w słońcu:
Będę pisać, obiecuję a Wy dodawajcie mi sił : )
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Warto wstać wcześniej
Żeby zobaczyć słońce, gramolące się zza drzew ... , żeby zobaczyć księżyc, łypiący coraz bladziej ... Żeby zobaczyć, co u kon...
-
Żeby zobaczyć słońce, gramolące się zza drzew ... , żeby zobaczyć księżyc, łypiący coraz bladziej ... Żeby zobaczyć, co u kon...
-
Tak wczoraj rano było w okolicach Bolesławca, lazurowo. Potem napłynęły chmury Dlaczego wciąż próbuję, nie ustaję, zmieniam. Dla...
-
Kto śledzi moje przygody to wie, że ostatnio bawiłam chwilę w Hiszpanii. Można o tym poczytać: http://widokzdachu.blogspot.com/ . ...
Niesamowite są te Twoje wolty :-) Trzymam kciuki za powodzenie kolejnej rewolucji .
OdpowiedzUsuńtrzymaj, będzie mi to potrzebne : )
OdpowiedzUsuńZajrzałam przypadkiem, przyznaję, ale zapewne zostaję i będę śledziła dalsze losy. Powodzenia, trzymam kciuki
OdpowiedzUsuńdziękuję : )
UsuńOoo! Widzę, że nie tylko ja zajrzałam przypadkiem i również mnie zaintrygowałaś. Z przyjemnością potowarzyszę Ci w tym nowym etapie życia. Ale przyznam się, że nie wiem czy umiałabym zrezygnować z tych ,,okropnych" wad poprzedniego zamieszkania :D. Jakieś robale jedynie byłyby wstanie wykurzyć mnie stamtąd :P
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Spróbuję o tym napisać przy jakiejś okazji. Najgroźniejszego robala zawsze mamy w swojej głowie. Potrafi wkurzyć i wykurzyć.
UsuńNieustanne słońce i paskudne palmy - nie zniosłabym, serio serio.
OdpowiedzUsuńŁucjo, szalona kobieto! Życzę Ci szczęścia! Zazdroszczę. Mój nałóg nie wrócił, ani inny go nie zastąpił ....
Dobrze, że mnie rozumiesz. Deszcz to ulga dla ziemi i duszy. Mam nadzieję, że jest coś, co Cię zajmuje, wymaga mozołu i może nie przynieść efektów, ale wciąga.
UsuńSuper blog i super fotki. Zareklamuję tutaj okna
OdpowiedzUsuńhttp://twoje-okna.com/malopolskie/okna-wieliczka